Rozciąganie z drugą osobą

Aby to osiągnąć należy nauczyć się samokontroli, która nie ma miejsca, kiedy ktoś inny nas rozciąga lub nawet, kiedy my rozciągamy się sami. Zmiany, które są rezultatem rozciągania generalnie są nieprzewidywalne i niestabilne, co jest bardzo widoczne podczas częstych kontuzji sportowców.

Po rozciąganiu ludzie mają tendencję powracania do poziomu napięcia ich doświadczeń nawykowych.
Atleci i tancerze próbują naciągać ścięgna, aby uniknąć kontuzji. ?Próbują? jest właściwym słowem, ponieważ rozciąganie powoduje tylko ograniczony i czasowy efekt, co jest jednym z powodów, dlaczego tak wielu atletów i tancerzy cierpią z powodu naciągniętych mięsni dwugłowych uda i problemów kolan.

Oczywiście, cokolwiek wynagradza rozciąganie, to ma również znaczący limit. Należałoby nawet zauważyć, że rozciąganie ma właściwie cofające konsekwencje.

Każdy kto miał kiedykolwiek naciągany przez drugą osobę mięsień dwugłowy wie jak bolesne może być to przeżycie, często określane jako gehenna. W dodatku, naciąganie mięśnia dwugłowego zakłóca naturalną koordynację z innymi mięśniami, co jest powodem, dlaczego nogi trzęsą się po rozciąganiu. To samo jest prawdą dla każdego innego mięśnia. Ponadto napięcie mięśniowe jest utrzymywane jako nawyk, (przez który my utrzymujemy nasze zmysły w ?normalnym? napięciu i postawie), który jest podtrzymywany przez odruchowe postawy; wysiłkowe rozciąganie prowokuje nawet mocniejsze samoistne utrwalanie się odruchów. Podwyższone napięcie mięśniowe powoduje, że powtarzanie rozciągania jest konieczne. Jeśli ktoś rozciąga się poprzez wystawianie jednej grupy mięśniowej przeciw drugiej (jest to często praktykowane), napięcie obydwu grup mięśniowych może się zwiększyć ? i odpowiedzią będzie skurcz.

Na szczęście, mamy bardziej efektywny sposób dawania sobie rady z napięciami mięśniowymi niż rozciąganie.

Nie rozciągające rozciąganie.

Wiem, że określenie to brzmi paradoksalnie i wydaje się, że nic w ten sposób nie jest osiągane w kierunku giętkości mięśni. Okazuje się jednak, że poprzez tę metodę osiągamy większy rezultat niż przez rozciąganie. Dostaniesz instrukcje do tej techniki, do wypróbowania siebie samego na zajęciach.

Aby zrozumieć jak to pracuje, trzeba najpierw zacząć od rozpoznania, że mięśnie, które potrzebują rozciągania zazwyczaj utrzymują napięcie. Dlatego to właśnie one aktywnie kurczą się. Osoba utrzymuje je w napięciu poprzez nieuświadomiony nawyk.

Wystarczy jedynie spróbować siłą woli zrelaksować nawykowe napięcia, aby z zaskoczeniem rozpoznać, że nasze zdolności do zrobienia tego są ograniczone. Nie możemy zrelaksować pewnych punktów, nawet ze specjalnym oddychaniem, wizualizacją, czy innymi technikami.

W pewnym momencie możemy nawet przypuszczać, że te mięśnie są kompletnie zrelaksowane i potrzebują już tylko rozciągnięcia. Możemy nie uprzytomnić sobie, że przykurczamy je automatycznie do postawy nawykowej przechowywanej w systemie centralnym układu nerwowego. Jakiekolwiek próby, aby je rozciągnąć pobudzą tylko impulsy powtórnego skurczu, utrzymujące wrażenie tego, co jest ?znajome?. Silne naciąganie jest mniej produktywne, ponieważ pobudza rozciągające odruchy, kurcząc mięśnie nawet mocniej. Z tego właśnie powodu mięsień dwugłowy (i inne mięśnie) tak szybko usztywniają się ponownie po rozciąganiu, czy masażu. Lepszy rezultat możemy osiągnąć, poprzez zmianę tego, czym jest odczucie relaksu dla danej osoby. Jest to zmiana od ciągłego napięcia do rozluźnienia, zachodząca w centralnym punkcie napiętych mięśni.